Metody mikronakłuwania w kosmetologii i medycynie estetycznej są powszechnie używane do terapii wielu zaburzeń skórnych takich jak: blizny, rozstępy, przebarwienia czy zmarszczki.
Ze względu na dużą wszechstronność i świetne rezultaty zabieg ten cieszy się dużą popularnością i jest prężnie udoskonalany przez branże technologiczną, aby zapewnić coraz lepsze efekty.
Dużą częścią sukcesu zabiegowego jest wybór urządzenia do przeprowadzenia mikronakłuć. Najpopularniejszymi urządzeniami na rynku są dermaroller i dermapen. Która z tych opcji jest lepsza?
Dermaroller to rączka z rolką na której umieszczone są rzędy mikroigiełek o wybranej długości, którymi przesuwamy po skórze w przód i w tył oraz po przekątnych. Dermapen natomiast to pionowe urządzenie pulsacyjnie wysuwające igły, które wbijają się w skórę na wybraną głębokość. Jest to urządzenie dużo bardziej zaawansowane i dokładniejsze niż dermaroller.
Przede wszystkim igły w przypadku dermapena wbiją się zawsze pod kątem prostym tworząc precyzyjne wkłucia o równych brzegach, dermaroller zaś wkuwa się pod kątem w skórę pozostawiając większe dziury o nierównych brzegach. Przekłada się to na dłuższy proces gojenia i większe ryzyko powikłań.
Kolejną przewagą Dermapena jest szybkość zabiegu. Najbardziej zaawansowane sprzęty pracują z szybkością ponad 2000 wkłuć na sekundę co niemożliwe jest do osiągnięcia w przypadku rollerów. Dzięki temu zabieg jest dużo krótszy i zdecydowanie mniej odczuwalny.
Dermapen jest dużo bardziej precyzyjny. Posiada wbudowany system który pozwala regulować głębokość wkłuć nawet do 0,1 mm dzięki czemu możemy opracować obszar całej twarzy i do każdej części – czoła, policzków, okolicy oka dostosować odpowiednią głębokość tak, aby efekty były jak najlepsze. W przypadku rollera igły mają tę samą długość i nie ma możliwości ich regulacji.
W związku z powyższym do przeprowadzenia zabiegu mezoterapii mikroigłowej zdecydowanie lepiej sprawdzą się dermapeny.


